Szósty wpis

03 03 2010 at 8:41 pm 500/dzień
tags , , ,
061a
Mia­­­­­­­­­­­now­nik:
Edrache i Ka­­­­­­­­­­­pust­ka

Do­­­­­­­­­­­pełn­­­­­­­­­­­ia się
rysunek te­­­­­­­­­­k­stem lub tekst rysun­kiem

Celow­nik:
1 rysunek i 500 słów dzie­­­­­­­­­­n­nie

— tu­­­­­­­­­­­taj celowo po­­­­­­­­­­­mi­­­­­­­­­­­nięty bie­­­­­­­­­­r­nik

Na­­­­­­­­­­­d­rzęd­nik:
z kim z czym łatwiej po­­­­­­­­­­­ko­­­­­­­­­­­nać bie­­­­­­­­­­r­nik?

Mie­­­­­­­­­­j­scow­nik:
edrache.pl oraz ka­­­­­­­­­­­pust­ka.net

— wo­­­­­­­­­­­łacz na­­­­­­­­­­­stępuje po­­­­­­­­­­­ni­żej

Mi­chał sie­dział na­prze­ciw, biur­ko w biur­ko. Ca­ły dzień z nim prze­bywałem. Był jed­nym z tych, co na spot­ka­niach nie za­bie­rają głosu, tyl­ko słuchają uważn­ie. Rów­ny gość. Gdy po­trze­bo­wałeś po­mo­cy, wy­star­czyło mu raz po­wie­dzieć cze­go ch­cesz, a on to ro­bił bez zbęd­nych wy­ja­śnień. Pod warun­kiem, że cię lu­bił. Ale on lu­bił wszyst­kich, na­wet Rad­ka. Gdybym wie­dział, że to idio­tycz­ne loso­wanie na nie­go akurat wy­pad­nie, to bym go wy­klu­czył wcze­śniej. Po­win­no tra­fić na mnie, Rad­ka, ko­go­kol­wiek.

Pra­cowaliśmy pierw­szy raz na nowym sys­te­mie in­for­ma­tycz­nym. Nie naj­lep­szy mo­ment, bo w po­nie­dzia­łek zaw­sze ma­my tro­chę więcej zgłoszeń. Część osób do­pie­ro wtedy po­wia­damia o prze­stęp­stwach, które mia­ły miej­sce w we­ek­end. Dziw­na sprawa, zupełn­ie jak­by ta­kie do­nie­sie­nie by­ło naj­lep­szym możl­iwym po­cząt­kiem ty­god­nia.

- Pro­szę pa­na, mój sąsiad ter­ro­ryzuje ulicę Po­znańs­ką głośną mu­zyką.
- Ro­zu­miem – szuka­łem miej­sca na szósty wpis. Radek wy­ja­śnił, że wpro­wadzono ogra­nicze­nie do pięciu dzien­nie. Na ekranie już mia­łem dwa włama­nia oraz trzy wy­pad­ki. Po­myślałem, że za­kłóca­nie ci­szy nie będzie dziś ściga­ne.
- Halo, jest tam pan jesz­cze?
- Tak, nie­stety obec­nie wszyst­kie pa­tro­le są za­jęte. Ale jeśli sprawa się pow­tórzy to pro­szę…
- Pow­tórzy? Prze­cież on to ro­bi codzien­nie!
- Przy­kro mi, do wi­dze­nia.

Przy­jęliśmy różne po­dej­ścia. Ro­bert kie­ro­wał się ilo­ścią trupów. W przy­pad­ku łagod­nych zgłoszeń, gdy nie ma ofiar śmier­tel­nych, próbo­wał osza­cować jak nie­wie­le brako­wało. Jeśli na przy­kład staty­stycz­nie co druga oso­ba prze­żyje dźg­nięcie nożem, to za­pisy­wał 0.5 trupa. Wy­so­ko noto­wał kie­row­ców, którzy nie­bez­piecz­ną jaz­dą o ma­ły włos nie wpa­dli na przy­stanek z trzydzie­sto­ma oso­bami. Aryt­metycz­ne pra­wo na­tu­ry, sil­niej­szy ka­suje wpisy słab­sze. Z ko­lei Mi­chał na­śladował mo­je ro­z­wiązanie. Pierw­szy raz je za­sto­so­wałem pod­czas ta­kiej ro­z­mo­wy.

- Zo­stałem po­bi­ty na ro­gu Wałb­rzyskiej.
Spo­glądam na wpis „Kradzież te­le­fo­nu na ulicy Mo­drze­jew­skiej”
- Czy by­ło to po­łączone z kradzie­żą
- Nie. Mój wy­gląd wkurzy dresów. Po­le­ciał na mnie grad pię­ści i kop­nia­ków.
- Ro­zu­miem, za­pisałem zgłosze­nie „Kradzież te­le­fo­nu lub po­bi­cie na ulicy Mo­drze­wie­jeskiej lub Wałb­rzyskiej”, dziękuję – na wszel­ki wy­pa­dek szyb­ko odłożyłem słuchaw­kę.

Po kil­ku dniach wszy­scy od­na­leźl­iśmy się w tym nowym sys­te­mie. Co praw­da po­prze­suwane ak­cen­ty w ściga­niu prze­stęp­czo­ści zmie­niły pro­por­cje wy­kro­czeń, ale w su­mie świat nie zro­bił się ani gor­szy, ani lep­szy. Radek za­mykał młodych nie­od­po­wie­dzial­nych kie­row­ców a ja wy­sy­łałem pa­tro­le na zwia­dy ca­łej war­sza­wy w po­szuki­waniu kradzie­ży wszyst­kie­go. Aż na­stąpił ten prze­klęty dzień, w którym Mi­chał stracił wszyst­ko.

Bar­dzo spo­radycz­nie zdarza się dzień, w którym nie ma zgłoszeń. Nor­mal­nie by­śmy się z te­go cie­szy­li, ale sys­tem wy­ma­gał wpro­wadzania do­kład­nie pięciu zgłoszeń. Nie więcej, nie mniej. Pod ko­niec zmia­ny tak bar­dzo po­trze­bo­waliśmy tych wpisów, że zde­cydowaliśmy się sa­mi tro­chę na­ro­z­rabiać w mie­ście, możl­iwie niesz­ko­dliwie. Zor­ga­nizowaliśmy to prze­klęte loso­wanie i z za­par­tym tchem cze­ka­liśmy przy słuchaw­kach.

Te­go dnia Radek za­pisał:
1. 24.75 trupów. Kradzież port­fela na oczach tłumu. Spraw­ca uzbro­jony. (25 na­boi x 99% że strze­li)
2. 15 trupów. Ucie­ka­jący sza­le­niec na czer­wonym spo­wodował wy­pa­dek sa­mo­chodowy
3. 1.5 trupa. Dwóch och­ro­nia­rzy po­strze­lonych w bi­ja­ty­ce. Spraw­ca nie­le­gal­nie chował się w ma­ga­zynie skle­pu.
4. 1 trup. Sa­mo­bój­stwo po­li­cjan­ta w cywilu.
5. 0.2 trupa. Bar­dzo głośne pusz­czanie mu­zyki na Po­znańs­kiej 12.

One Response to “Szósty wpis”

  1. radxcell says:

    492 słowa. hmmm…

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.