Mianownik:
Edrache i Kapustka
Dopełnia się
rysunek tekstem lub tekst rysunkiem
Celownik:
1 rysunek i 500 słów dziennie
— tutaj celowo pominięty biernik
Nadrzędnik:
z kim z czym łatwiej pokonać biernik?
Miejscownik:
edrache.pl oraz kapustka.net
— wołacz następuje poniżej
Początki sztucznej inteligencji były tak wielkim przełomem, że urządzenia nazywano imionami wielkich myślicieli starożytnych. W gospodarstwach zaroiło się od odkurzających Arystotelesów, Sokratesów wyrzucających śmieci i świętych Tomaszy zmywających. W rzeczywistości ich poziom umysłowy był bliższy prymitywnych zwierząt.
2
Ubrała rozgniewanego burka w sukienkę z falbankami i wstawiła do domu lalek. Bądź tak miły i przywitaj się. Księżniczka jednak gwałtownie ruszyła prosto na ścianę, w którą uderzyła, rozerwała, po czym zdemolowała fotel i rzuciła się na księcia. Następnie robot chciał oderwać swojemu lalkowemu mężowi głowę, ale nie był w stanie jej chwycić. Przeszkadzała mu w tym blokada, którą producent dołożył do zabawek, aby nie powodowały zbyt wielkich szkód. Mógł jedynie nabrać prędkości i przewracać wszystko, co napotka.
Zrozpaczona Pamelka wyrzuciła go z tekturowego domku i postawiła na podłodze. Z tego miejsca był zupełnie bezsilny.
3
Prawdziwy skok nastąpił dopiero przy robotach do zabawy, które wymagały opracowania pojętniejszych systemów. Były one podobne do kota, który dostrzegł w jak niewygodnych warunkach jest przetrzymywany. Doprowadziło to do paradoksu – właśnie te, które miały bawić, okazały się agresywne, zawistne i wrogie. W gospodarstwach zaroiło się od wściekłych kotów.
4
Masywny klocek leciał w kierunku uciekającego burka, upadł jednak z boku, nie czyniąc krzywdy. Chłopiec ze złości klasnął, nabrał całą garść elementów i rzucił nimi jednocześnie. Jeden z pocisków wykrzywił gąsienicę i przewrócił robota na bok. W takiej pozycji nie potrafił wstać. A teraz zginiesz! Rzucił go na sufit i złapał w ostatniej chwili. Powtórzył to kilka razy, po czym złośliwie postawił robota na wysokim stole, zdzielił na pożegnanie i odszedł śpiący.
Zapadła noc. Burek próbował zbudzić wszystkich wściekłym jeżdżeniem, ale po kilkunastu minutach zrezygnował. Zbliżył się do krawędzi stołu i zaczął myśleć nad sposobem zejścia. Dostrzegł świętego Tomasza podlewającego kwiatki. Zwrócił jego uwagę i wymienił błagalne spojrzenie, lecz po chwili był znów sam. Spojrzał w dół i puścił impuls do silnika. Z trzaskiem uderzył o podłogę. Blokada chwytania odpadła aż pod regał. Resztę nocy przeleżał na boku. Nad ranem postawiła go Pamelka, po czym wyszła do szkoły.
5
Burek w ciągu kilku godzin odwiedził wszystkie gniazdka elektryczne. Podjeżdżał, chwytał kable i zrzucał na ziemię komputery, ekrany, lampy. Następnie tak usypany śmietnik rozjeżdżał i mielił gąsienicami. Na koniec doprowadził do zwarcia instalacji. Iskry ze skrzynki przyłączającej sypały się jak z zimnych ogni i spadały na wiklinowy kosz. Dom zapalił się cały przed powrotem pierwszej osoby.
6
Jest szansa, że kiedyś zostaniemy partnerami ludzi.
Jest szansa, że dosięgniemy ich wzrostem.
Jest szansa, że będziemy chwytać przedmioty.
Wynosi ona 0.007102%
Z cyklu Wiersze dla robotów