<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kapustka.net</title>
	<atom:link href="http://kapustka.net/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kapustka.net</link>
	<description>kontakt: maciek@kapustka.net, tel. 660452456</description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Jan 2012 11:07:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kolorowe i radosne</title>
		<link>http://kapustka.net/index.php/84/kolorowe-i-radosne/</link>
		<comments>http://kapustka.net/index.php/84/kolorowe-i-radosne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 17:46:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kapustka.net/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[- Udziela mi się pochmurna atmosfera. Idę na spacer i nie wrócę, póki nie zrobię kolorowego, radosnego zdjęcia &#8211; mówię i kupuję zestaw dzienników. - To niech pan pójdzie na Nowy Świat i sfotografuje jakąś reklamę. Sprzedawczyni w kiosku ma &#8230; <a href="http://kapustka.net/index.php/84/kolorowe-i-radosne/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<!-- begin divups -->
					<div id="divup-post-84" class="divup-wrap">
					<div  class="divup div-1 div-odd first  img12">
					<p><a href="http://kapustka.net/wp-content/uploads/2012/01/sIMG_1500.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-112" title="sIMG_1500" src="http://kapustka.net/wp-content/uploads/2012/01/sIMG_1500.jpg" alt="" width="625" height="938" /></a></p>

				</div>
				<div class="divup div-2  div-even last txt3">
				
<p>- Udziela mi się pochmurna atmosfera. Idę na spacer i nie wrócę, póki nie zrobię kolorowego, radosnego zdjęcia &#8211; mówię i kupuję zestaw dzienników.<br />
- To niech pan pójdzie na Nowy Świat i sfotografuje jakąś reklamę.</p>
<p>Sprzedawczyni w kiosku ma takie samo pierwsze skojarzenie, jak ja. Coś kolorowego i radosnego? Reklama.</p>
<p>Wsiadam do pierwszego lepszego tramwaju i spoglądam przez szybę. Celowo unikam reklam i radości typu &#8220;wow, ale super makaron&#8221; (cała rodzina uśmiechnięta). Szukam autentyku, małej fabułki, czegoś z życia. I znajduję.</p>
<p>Zatrzymuje mnie napis &#8220;kocham cię Martuś&#8221; namalowany akrobatycznie na moście Gdańskim. Jakie miłe wyznanie, złożone z narażeniem życia.</p>
<p>Ale zaraz potem widzę ten sam szablon i tym razem &#8220;kocham cię Kaśka&#8221;.</p>
<p>Ktoś tu prowadzi intymny pamiętnik, a ten most to historia jego miłosnych zawodów. Niepokoi mnie jawność tych wyznań. Być może odrzucone dziewczyny natrętnie tu wracają i sprawdzają: kto teraz? Ich nieszczęśliwe duszyczki pewnie już teraz straszą na Gdańskim. A za kilka lat będzie tu drugi Czorsztyn.</p>
<p>Kieruję obiektyw na Wisłę. Niski poziom wody odsłonił dno i utworzył wysepki wokół filarów. Wystarczająco kolorowe i radosne.</p>

					</div>
					</div>
					<!-- end divup-wrap -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kapustka.net/index.php/84/kolorowe-i-radosne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bo była ciepła, ta woda</title>
		<link>http://kapustka.net/index.php/18/bo-byla-ciepla-ta-woda/</link>
		<comments>http://kapustka.net/index.php/18/bo-byla-ciepla-ta-woda/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Oct 2011 15:17:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kapustka.net/?p=18</guid>
		<description><![CDATA[- Ja coś pani powiem szczerze. Ostatnio mnie kaloryfer ciekł, to, (spostrzega mój uśmiech) ale nie, szczerze mówię, szczerze mówię, wziąłem, młotkiem puknąłem z tego względu, że naprawdę nie, bo tak: myślałem, że jest zapowietrzony. Przekręciłem kurde, ale wie pani, &#8230; <a href="http://kapustka.net/index.php/18/bo-byla-ciepla-ta-woda/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<!-- begin divups -->
					<div id="divup-post-18" class="divup-wrap">
					<div  class="divup div-1 div-odd first  img1">
					<p><a href="http://kapustka.net/wp-content/uploads/2011/10/IMG_1723.jpg"><img class="alignnone  wp-image-41" title="IMG_1723" src="http://kapustka.net/wp-content/uploads/2011/10/IMG_1723.jpg" alt="" width="300" height="396" /></a></p>

				</div>
				<div class="divup div-3  div-odd mul-3 txt23">
				
<p>- Ja coś pani powiem szczerze. Ostatnio mnie kaloryfer ciekł, to, (spostrzega mój uśmiech) ale nie, szczerze mówię, szczerze mówię, wziąłem, młotkiem puknąłem z tego względu, że naprawdę nie, bo tak: myślałem, że jest zapowietrzony. Przekręciłem kurde, ale wie pani, to trochę zakręt wziąłem.<br />
- Za mocno&#8230; &#8211; podpowiada dziewczyna.<br />
- Za mocno.<br />
- Więc się obluzowało.<br />
- Obluzowało. Znaczy może nie obluzowało, tylko po prostu, wie pani, przez lato tam może jakiś luz się zrobił, woda poszła, wie pani, w kaloryfery, trzasnąłem młotkiem i jest git. Ale wie pani co? Nie zrobiłem &#8230; bo wziąłem taki kubełeczek, wie pan, jak pan lody z tego, z Gracjana, z takim uszkiem, wziąłem powiesiłem, żeby woda nie uciekała.<br />
- Fantastyczne.<br />
- A co z tą wodą zrobiłem?!<br />
- Podlać kwiatki można.<br />
- Nie, nie, dałem do zmywania. A wie pani dlaczego, bo była ciepła, ta woda.<br />
- Jaka oszczędność, tak naprawdę.<br />
- Nie, bo ja naprawdę też jestem oszczędny, ja widzę, jak ludzie wyrzucają, wie pani, folia, nie folia, torebki, butelki oddzielnie, prawda?<br />
- Ale to i tak bardzo mało ludzi to robi.<br />
- Nie, strasznie mało ludzi. Co z tego, że to na ulicy jest?<br />
- Ludzie tego nie doceniają.<br />
- Może docenią, ale wie pani kiedy? Kiedy będzie za późno.<br />
- Zgadza się.<br />
- Ale niech pani zobaczy &#8230;<br />
- Może docenią, kiedy będzie drogie &#8211; mówię.<br />
- Ale właśnie o to chodzi. Niech pan zobaczy te wszystkie kurde filmy i tak dalej, to science fiction, to właśnie do tej naszej kurde miary podchodzą. To jest wszystko, to co tam niby wie pan zmysłów, ale to jest to samo. Ja powiedziałem nawet swojej połówce, bo tak ją nazywam, Iwona, zobaczysz, to przyjdzie, to przyjdzie, to wszystko przyjdzie, te robaki, nie robaki i tak dalej.<br />
- Zgadza się.<br />
- Te prusaki i nie prusaki. Przecież, wie pani co, nie wiem, czy pani słyszała &#8230;<br />
- Mam nadzieję, że nie ma pan na myśli Marsjan &#8211; dorzucam.<br />
- Nie, nie, nie, na temat prusaków przecież. Nie wiem, czy pani słyszała, że Unia Europejska, nie wiem, trzy miliony euro wydają na prusaki i świerszcze, żeby je wpierdalać, z tego względu, przepraszam, za te moje słownictwo, bo tam jest dużo białka.<br />
- Oczywiście, że tak.</p>

					</div>
					</div>
					<!-- end divup-wrap -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kapustka.net/index.php/18/bo-byla-ciepla-ta-woda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jestem łatwa jak niedzielny poranek</title>
		<link>http://kapustka.net/index.php/11/im-easy-like-sunday-morning/</link>
		<comments>http://kapustka.net/index.php/11/im-easy-like-sunday-morning/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 19:16:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kapustka.net/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Zaskoczył mnie ostatnio tekst piosenki Lionela Richie &#8220;Easy&#8221;. Wydawało się, że to pogodna piosenka, dobra nawet dla dzieci, a tymczasem wiele w niej dojrzałej żądzy, brudnej namiętności i chęci upadku. Ukryte przesłanie piosenki uderzyło mnie, gdy po wielu minutach automatycznego &#8230; <a href="http://kapustka.net/index.php/11/im-easy-like-sunday-morning/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<!-- begin divups -->
					<div id="divup-post-11" class="divup-wrap">
					<div  class="divup div-1 div-odd first  txt1">
					<p>Zaskoczył mnie ostatnio tekst piosenki <a href="http://www.youtube.com/watch?v=waV741V1MHY">Lionela Richie &#8220;Easy&#8221;</a>. Wydawało się, że to pogodna piosenka, dobra nawet dla dzieci, a tymczasem wiele w niej dojrzałej żądzy, brudnej namiętności i chęci upadku. Ukryte przesłanie piosenki uderzyło mnie, gdy po wielu minutach automatycznego nucenia zdałem sobie sprawę, o czym ja właściwie śpiewam.</p>
<p>Ponieważ jestem łatwa<br />
(<em>that&#8217;s why I&#8217;m easy</em>)<br />
jestem łatwa jak niedzielny poranek<br />
(<em>I&#8217;m easy like sunday morning</em>)<br />
Ooo, jestem łatwa.<br />
Jestem łatwa jak niedzielny poranek.</p>
<p>Chcę się naćpać!<br />
(<em>I wanna be high</em>)<br />
naćpać<br />
(<em>so high</em>)<br />
&#8230; (<em>I wanna be free to know The things I do are right</em>)</p>
<p>Moja odważna nadinterpretacja spotkała się z niezadowoleniem dziewczyn.<br />
- Dlaczego śpiewasz &#8220;jestem łatwa&#8221;, przecież śpiewa facet?<br />
- No tak, ale oni nie są łatwi.<br />
- Są, i to jeszcze jak. Typowy przykład to gość, który myśli o sobie: niezły ze mnie Casanova, a tak naprawdę jest łatwy.<br />
- Miałem raczej na myśli, że zwrot &#8220;łatwy facet&#8221; nie funkcjonuje w języku.</p>

				</div>
				<div class="divup div-4  div-even mul-4">
				

					</div>
					</div>
					<!-- end divup-wrap -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kapustka.net/index.php/11/im-easy-like-sunday-morning/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

